|
Dziecko ma już rok!
|
Wrzenie świata ma rok. 10.09.10 otworzyliśmy księgarnię i mam nadzieję, że jej nie zamkniemy. W dzisiejszym warszawskim "Co jest Grane" (w dziale "Zrób to w Warszawie" - mam nadzieję, że kiedyś znajdziemy się w trzecim wydaniu tej kultowej książki) mogłem się na ten temat wypowiedzieć, a nawet sfotografować w drzwiach i zaprosić Państwa do nas. Program imprez - zawsze na www.instytutr.pl lub na Facebooku (Wrzenie świata):
Jedyna w swoim rodzaju księgarnia reporterów Wrzenie Świata kończy właśnie rok. Szybko zdobyła serca warszawiaków
Z okazji urodzin gospodarze tego miejsca - nasi redakcyjni koledzy:
Wojciech Tochman, Paweł Goźliński i Mariusz Szczygieł - przygotowali dla
swoich bywalców zniżki na książki (10 proc. podczas wrześniowych
spotkań w godz. 18-22) i atrakcyjne wydarzenia, m.in. we wtorek, 13
września, o godz. 19.30 - premierowe czytanie (kilka tygodni przed
wydaniem) nowej książki Lidii Ostałowskiej "Farby wodne" w wykonaniu
Magdaleny Cieleckiej.
Zaprasza Mariusz Szczygieł:
Mieliśmy obawy, czy projekt kulturalny na tyłach Nowego Światu, z
dojściem przez bramy i podwórka, wypali. Okazuje się, że świat - jeśli
się chce - może wrzeć i na tyłach. Goście księgarni chyba są zadowoleni,
że odkrywają nas dla siebie bez nachalnych szyldów. Kiedy z Wojtkiem
Tochmanem i Pawłem Goźlińskim zakładaliśmy fundację Instytut Reportażu,
wiedzieliśmy, że musi mieć ona swoją emanację w postaci miejsca, z
którego nie będzie się chciało wyjść. Na początku do książek
reporterskich dodaliśmy kawę. Jedna z naszych bywalczyń mówi, że jak
zobaczyła na końcu sali wielki stół z akacji indyjskiej, to natychmiast
zapragnęła napisać na nim doktorat. I rzeczywiście widziana była przy
stole codziennie niemal przez cały rok. Stół służy też do występów.
Kiedy zasiadł przy nim Andrzej Stasiuk i opowiadał o podróży do
Mongolii, baliśmy się, czy od naporu tłumu nie pękną szyby. Dlatego,
kiedy występowała Hanna Krall, wystawiliśmy za okna Wrzenia głośniki
(tak jak się to robi w kościołach) i sto osób "nadmiarowej" publiczności
mogło słuchać autorki "Białej Marii" na murku, trawniku i leżakach. Do
reportaży dodaliśmy biografie, wspomnienia i książki historyczne (cały
czas pamiętając, że zmyślenie nie ma prawa wejść za nasz próg), do kawy
dodaliśmy ciasta, kanapki, zupy, a potem wino.
Ono było powodem szoku, którego doznały urzędniczki Urzędu Dzielnicy
Śródmieście. Bo oto wspólnota mieszkaniowa budynku, w którym mieści się
Wrzenie, złożona z mieszkańców najczęściej w dojrzałym wieku, dała nam
zgodę na sprzedaż alkoholu. Do literatury faktu pasuje białe wino i
dzięki temu mamy miejsce na europejskim poziomie (mój pogląd). Zaś
zdaniem pani Zofii, przewodniczącej wspólnoty, widok młodzieży
(obserwowanej przez nią przez okna Wrzenia) jest bardzo krzepiący.
Powiedziała mi, że młodzi ludzie, którzy godzinami słuchają wykładów i
ślęczą nad książkami, zasługują na lampkę wina. Urzędniczki żartowały,
że to musi być chyba zgoda podrobiona, bo ciężko uwierzyć w tak
przyjazne podejście. Zapraszam na urodzinowe spotkania. Wiem, że jeden z
naszych baristów - Irańczyk Amin, który przyjechał do Polski na studia, bo kocha Kieślowskiego - ma wierną grupę fanek. Dlatego informuję, że podczas tych spotkań będzie miał dyżury.
* Wrzenie Świata, ul. Gałczyńskiego 7, www.instytutr.pl
Data publikacji: 2011-09-09
|
|
Komentarze
2011-09-12 - Agata Maliszewska
Życzę "Wrzeniu" stu lat! To nasze ulubione miejsce (moje, moich synów i ich dziewczyn). I właśnie zaletą jest to, ze nie od frontu, bo trzeba być odrobinę wtajemniczonym, a i to poczucie wspólnoty lektur... bezcenne ;)
|
2011-09-19 - Kocik Zielony
Niechaj wrze w najlepsze! Ilekroć zdarza mi się być w Warszawie, obowiązkowo zaglądam do Wrzenia Świata :) Zresztą swoim uwielbieniem dla tego miejsca zarażam skutecznie (jak sądzę) przyjezdnych i nie tylko ;) Do zobaczenia w październiku.
|
2011-09-24 - Jarka
Gratulacja!
|
2011-10-01 - Hela Pamela
Gratulacje! Martwię się tylko, że nadchodzą chłody, znikną czerwone leżaki z ogródka i znów trzeba będzie polować na miejsce nie tylko wieczorami. Będę musiała chyba wrócić do zimowego nawyku i bywać we Wrzeniu przed południem, kiedy zawsze jakiś stolik udawało mi się zdobyć. Pozdrawiam.
|
2012-02-28 - Dziękujęmy
Witam Panie Mariuszu. 3 tygodnie temu po raz pierwszy odwiedziliśmy Wrzenie. Był zimny, sobotni poranek więc ogrzaliśmy się ciepłym winem i kawą. Liczyliśmy po cichu, że może Pana spotkamy (przy okazji naszej przyjaciółce kupiliśmy w prezencie Gottland i myśleliśmy, że może się Pan dopisze w dedykacji - proszę wybaczyć ten nie bezinteresowny akcent). Wrażenie? Bardzo pozytywne. Miło, że ktoś chce dzielić się z ludźmi kawałkiem swojego świata. Stół z akacji indyjskiej rzeczywiście efektowny... Jako że jesteśmy z Trójmiasta, a w Sopocie jest równie klimatyczne miejsce (Spółdzielnia Literacka, którą zna Pan z pewnością), zapraszamy na pyszną kawę. Pokażemy Panu część świata naszego;) Pozdrawiamy Maciek i Kasia.
|
2012-05-11 - sandra
Byłam tam dziś i moja miłość do Warszawy powróciła. Dziękuję.
|
2012-05-11 - powodzenia!
Och! - Jak ja Wam wszystkim zazdroszczę! Mieszkam w małej mieścinie w Wielkopolsce. Konkretnie w Rawiczu. Pana M. Szczygła już nie raz, nie dwa - zapraszaliśmy na spotkanie autorskie do miejscowej biblioteki. Ale niestety nie udało się. Taka księgarnia powinna być wszędzie, gdzie tylko jest to możliwe, niekoniecznie - wyłącznie z powodów finansowych. Polacy nauczyli by się, że czytanie to nie tylko przymus społeczny i szkolny, ale wielka przyjemność. Pozdrawiam, Krystyna
|
|
|
|

 Dziecko ma już rok!
Wrzenie świata ma rok. 10.09.10 otworzyliśmy księgarnię i mam nadzieję, że jej nie zamkniemy. W dzisiejszym warszawskim "Co jest Grane" (w dziale...
|
|