Docela všední obyčejný den





Człowiek wcale nie musi przeżywać wielkich rzeczy

Czeskie wydanie „Raju” zilustrowaliśmy zdjęciami, które zobaczyłem, przyjeżdżając pierwszy raz do Pragi. Nie znałem języka, a bardzo chciałem kupić sobie jakąś książkę. W ręce wpadł mi mały album „Praha zezadu” (Praga od tyłu): dowcipne zdjęcia i wiersze o Pradze. Napisał Karel Sýs, sfotografował František Dostál.

Było to w 2000 roku i wszystko, co przeżywałem w Pradze było po raz pierwszy. Także pierwszy koncert jazzowy, w klubie U Stare Pani, gdzie z recitalem wystąpiła prawdziwa stara pani - Vlasta Průchová. Miała wtedy 74 lata, zmarła sześć lat później. Śpiewała głosem Murzyna z Nowego Orleanu, ale bardzo subtelnie i tak, że było słychać w tym głosie całe jej życie. Powiedziała mi (trzy lata później, gdy odważyłem się podejść po recitalu w Reducie), że to od papierosów, których nigdy nie paliła. A dokładnie od zadymionych klubów w Chicago, gdzie sporo śpiewała w młodości. U Stare Pani zaśpiewała jeden z niewielu oryginalnych czeskich swingowych kawałków – „Docela všední obyčejný den” (Całkiem zwyczajny powszedni dzień). Pierwsza zwrotka kończy się frazą, że ten zwyczajny dzień w tym bajkowym mieście „więcej czaru ma niż piękny sen”.

I właśnie o tym są zdjęcia Františka Dostala.

Urodził się w 1938 r., był mistrzem kraju w skoku wzwyż (1954), nie skończył żadnej szkoły fotograficznej, jak podkreśla – był dzieckiem ulicy. Do emerytury pracował jako konstruktor tokarek.

Gdy miał się ukazać czeski „Udělej si ráj”, pomyślałem, że do książki o tym, że Czesi stworzyli sobie kulturę jako Prozac, pasują właśnie jego fotografie.

Ponieważ polscy czytelnicy nie mieli z nim do czynienia, pomyślałem, że pokażę tu jego zdjęcia (te z czeskiego wydania, ale nie tylko). A ponieważ nie znam bliżej pana Dostala - widzieliśmy się tylko raz na targach książki w Pradze – poprosiłem, żeby dokończył kilka rozpoczętych zdań.

         Dokończył.
- Oto sfotografowałem pragnienie - powiedział z dumą fotograf.

Kiedy idę po ulicy…

...uważam, żebym nie wdepnął w psie łajno. Ale i tak bardziej przyglądam się ludziom, którzy chcieliby gdzieś znaleźć złoty skarb. Tylko, że ci ludzie szukają skarbu po przeciwnej stronie wzgórza, niż ta, po której to złoto naprawdę jest. Za pomocą aparatu łapię tylko przelotne chwile, dlatego, że są one, w przeciwieństwie do wszystkich kosztownych rzeczy, najpiękniejsze na świecie. Przyglądam się na przykład mężczyźnie, który w jednej ręce trzyma laptopa, w drugiej niesie arbuza i chce sobie kupić gazetę. Wtedy czekam na swój moment, na to, co ten człowiek zrobi z arbuzem…

Bez śmiechu nie ma…

...życia. To właśnie on jest w stanie zastąpić nawet lekarstwa zapisane przez lekarza. Człowiek jest w o wiele lepszym położeniu, gdy siedzi w drewnianej ruderze, w której się wszyscy śmieją, niż gdy tkwi w trzypiętrowej willi, w której wszyscy płaczą. Szczery śmiech jest też więcej warty niż wszelkie gadanie o demokracji. Dlatego, że śmiech sprawia, że człowiek jest o wiele bardziej wolny. Poza tym śmiech jest naszym oparciem i daje nam przewagę nad głupotą. Człowiek, który potrafi się śmiać również sam z siebie, jest w jeszcze lepszej sytuacji.

Kiedyś ludzie…

tak się nie spieszyli i mieli dla siebie więcej czasu. Brak pośpiechu się celebrowało, a ludzie gdy mijali się na ulicy, umieli się jeszcze sobie kłaniać. Wyszukuję to, co było kiedyś i cieszę się z radości odkrywania tych przelotnych, ale pięknych i wesołych chwil, które próbuję na obrazkach przekazać innym. Człowiek wcale nie musi przeżywać wielkich rzeczy. Wystarczy obserwować świat wokół siebie i nauczyć się cierpliwości i pokory. W końcu pokora jest kluczem do świata. Zarówno kiedyś, jak i dziś, pośród palącej aktualności.

Dziś…

obudziłem się, a przez okno do mojego pokoju napływało świeże powietrze po nocnym deszczu. Chciałbym, żeby „dziś” było też jutro, pojutrze, a nawet i za pięć lat. Bowiem szacunek do życia narasta we mnie do ogromnych rozmiarów i wprawia mnie w nieprawdopodobne zdumienie. Potrafi mnie nawet wygonić na ulicę, abym też ja sam, na swojej własnej skórze, poczuł kolejne krople deszczu…

Życie jest…

darem, a dla człowieka bywa niekiedy również nienajlepszą wizytówką. Wtedy, gdy go nie szanuje. Swoimi zwyczajnymi obrazkami staram się zwracać do ludzi – „Ludzie, zatrzymajcie się! Przecież to jesteście wy, to wy się tak zachowujecie, to wy uganiacie się za czymś tak nieważnym. Ja chcę wam tylko sprawić radość.” Świat i życie wokół nas nigdy nie będą doskonałe, tak samo jak człowiek, ale również drobiazgami można to ulepszać. Również pomimo tego, że jesteśmy nieustannie karmieni idiotyzmami i przygłupią reklamą, która zdoła ukatrupić nawet prawdę. Zdoła nawet zgładzić samo życie, gdy człowiek w samochodzie rozbije się o przydrożny billboard.

Wychowałem się na ulicy i mam nadzieję, że za bardzo nie filozofuję, ale tak to czuję. Czasami mi z tego powodu nie jest do śmiechu, ale to już jest po prostu to zatracone życie. A ono bywa czasami pieskie. Ale właściwie to nawet ten pies nie zawsze jest taki zły.

Komentarze

2011-07-31 - shamrock

Właśnie upajam się "Niedzielą...". Mam ochotę rzucić wszystko i wstąpić do Szkoły Reportażu! Dziękuje!



2011-07-31 - Ela

Przeczytałam z przyjemnością. Dziękuję :)



2011-07-31 - odkrywam

A ja bardzo dziękuję za "Zrób sobie raj". To jest książka, którą chcę mieć na własność i do niej wracać. I już czekam w kolejce bibliotecznej na "Gottland".
Obejrzałam na youtube relację z Forum Wolności w Grodzisku, bardzo ciekawe spotkanie i wypowiedzi.




2011-08-02 - czajnik

Mam takie samo wrażenie jak Shamrock ...tylko z tą różnicą że ja już się upoiłem



2011-08-07 - mary

Panie Mariuszu, bardzo dziękuję za Frantiszka Dostala - dowiedziałam się o nim dzięki Pana stronie. Tak się składa, że czytam ostatnio książki wietnamskiego mistrza zen Thich Nhat Hanha i innych mistrzów rozmaitych oświeconych i przebudzonych - i jak to jeszcze nazwać -z dalekich stron, a tu za miedzą Frantiszek Dostal. Mówi o "złotym skarbie", kt. szukamy gdzie indziej niż jest; o pięknie przelotnych chwil, o magii uśmiechu, niespieszeniu się, cierpliwości i pokorze, wiecznym dziś... I nie tylko mówi - to jest na tych zdjęciach. Zakochałm się w nim i w nich. Dziękuję.



2011-08-21 - yaga74

..a ja dziękuję Ani..Malinie:)..czytam z otwartą buzią...



2011-10-05 - Olga

Frantisek Dostal to poeta. Chociaż mówi prozą.



Dodaj komentarz




Dziecko ma już rok!

Wrzenie świata ma rok. 10.09.10 otworzyliśmy księgarnię i mam nadzieję, że jej nie zamkniemy. W dzisiejszym warszawskim "Co jest Grane" (w dziale...


© 2006 Copyright by Mariusz Szczygieł. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.
Seo-CMS ®    Designed by Adicom

statystyka