|
Osobiste wejście w naród
|
1)
Pisze do
mnie Czytelnik, pan M.:
"Przeczytałem
Gottland i bardzo mi się podobał. Był ciekawy i dobrze napisany. Już
niecierpliwiłem się, kiedy to wyjdzie następna książka. Ale cóż to. Moim oczom
ukazuje się okładka, która mi się strasznie nie podoba.
Dlaczego nie
jest neutralna? Pokawałkowany nasz Pan Jezus Chrystus woła o pomstę! Odważył by
się Pan pokawałkować Mahometa pisząc o islamie? Nie sądzę. Rację ma Pan
Profesor Bogusław Wolniewicz, który mówi, że chrześcijaństwu odbierana jest
należne mu cześć i szacunek. Chrześcijaństwo stało się bardzo liberalne. A jak
wiadomo na pochylone drzewo każda koza próbuje wskoczyć.
Cóż to Panu
da medialnie, że Pan obrazi czyjeś uczucia? Mnie Pan obraził. Nie dało się
jakoś inaczej, zobrazować książki poprzez okładkę? Krzyż i wiszący na nim
Chrystus jest Świętym Symbolem i niesie swoiste przesłanie. Jak Pan może kalać
tę Świętość? Okładka budzi absmak i to wielki.
Szkoda, że
Pan tak szokuje potencjalnego czytelnika.
Czy aby bez
tego ta książka nie sprzedała by się?
Czy mógłby
się Pan ustosunkować do mojej wypowiedzi?"
Odpisałem
panu M.:
Musi Pan
wiedzieć, że moja książka jest o tym jak Czesi żyją bez Boga; jak używają jego
wyobrażenia w swojej kulturze; jak dowolnie sobie z nim poczynają.
Jeśli przeczyta Pan w rozdziale "Jak się państwu żyje bez Boga" część
tekstu o pisarzu, który właśnie dlatego, że jest religijnym człowiekiem i czuje
misję ewangelizacyjną umieszcza Jezusa w miejscu, gdzie odbywa się anonimowy
zbiorowy seks... Jeśli przeczyta Pan o wierzącej pisarce, która ubolewa, że dla
nikogo Bóg już nie jest ważny, ale stworzyła wiersz w którym Bóg ćpa... Jeśli
przeczyta Pan wiersz jednego z najważniejszych czeskich myślicieli i ojców
odrodzenia narodowego w Czechach o tym, że papież w niedzielne ranki robi z
bożej kiszki kaszanki itp., to zrozumie Pan jaki rys kultury czeskiej oddaje ta
okładka.
Zapraszam do
lektury, która - mam nadzieję - będzie wzbogacająca dla Polaków. Przez wiele
lat z niewiadomych mi przyczyn nie pisało się w Polsce o pewnych aspektach
kultury czeskiej, były one całkowicie pomijane. I to właśnie te, które mówią o
nieskrępowanym niczym stosunku Czechów do sacrum i katolicyzmu.
Jeśli Pan przeczyta tę książkę, dowie się Pan też, dlaczego od 400 lat tak
fatalne notowania ma tam Kościół katolicki.
Poza tym praca na okładce, to znana rzeźba Davida Czernego, wystawiana na całym
świecie - "Syn Boży do składania".
Zresztą piszę o tym dziele i jej autorze w książce.
Uważam, że nie ma lepszej metafory dzisiejszych czasów niż ta rzeźba.
Jest to tak zwany nurt sztuki krytycznej.
Nie chciałbym spłycić znaczenia tej rzeźby, ale wydaje mi się, że chrześcijanie
powinni być z przesłania tej pracy zadowoleni: zobaczcie, co robicie/co świat
robi/co my robimy z Jezusem, z sacrum. Każdy robi, co chce, dekonstruujemy go
jak nam wygodnie.
Albo inna interpretacja: Jezusa usunęliśmy z pola widzenia, usunęliśmy z
naszego świata. Teraz przyszła pora, że każdy musi (jeśli chce) poskładać go na
nowo. Zależy jak się do tego przyłożysz, jak posklejasz, to takiego Jezusa
będziesz miał. Od Ciebie to zależy.
To wspaniała rzeźba. Rzeźba krytyczna. Pan tego nie widzi?
Niepokazanie jej w Polsce (a były takie próby - udane - we Wrocławiu, gdzie jej
nie dopuszczono do widzów) jest cenzurą. To znaczy, że nie moglibyśmy obcować z
pracą jednego z najwybitniejszych artystów europejskich.
Przepraszam, że to powiem, ale trzeba być zaślepionym, żeby w tej rzeźbie
widzieć kpinę z religii. Ona pokazuje doskonale kondycję współczesnego świata.
Ale - jeśli przyjmiemy kategorię winy - to nie "wina" rzeźbiarza,
właściciela galerii czy wydawnictwa, które wydało książkę, tylko
"wina" świata, że takie rzeźby muszą powstawać.
Muszę
jeszcze dodać przy okazji, że książka "Zrób sobie raj" jest też
opowieścią jak nielekko jest wierzyć w Czechach i jak ciężko było wierzyć, np.
za komunistów.
2)
Pisze
mój kolega, Artur Baranowski z Kołobrzegu: "Nigdy nie byłem w Czechach
(nie licząc krótkiej wycieczki z rodzicami w wieku kilku lat, którą pamiętam
wyłącznie dzięki zdjęciom). Czytam twoją książkę i ogarnia mnie bardzo miłe
uczucie, że to o miejscach, które znam. Jakbym już kiedyś tam był. A co
więcej, to uczucie potęgowane jest wspomnieniami z bardzo miłych dla mnie miejsc, w których
rzeczywiście byłem. Takich szczególnych, które dziś już się zmieniły i istnieją
wyłącznie w mojej głowie. Tak jak wpiosence Niemena - "Do
dni dzieciństwa wraca moja myśl (...) więc niech wspomnienie dalej trwa."
Dzięki temu mailowi Artura uświadomiłem
sobie, że zawsze, gdy jadę do jakiegoś kraju, którego dobrze nie znam,
chciałbym mieć ze sobą książkę, która nie jest
przewodnikiem turystycznym, ale książką o tym kraju. Żebym się dowiedział takich rzeczy o
ludziach, których przez nieznajomość języka nie dowiem;
żebym dostał takie elementy z historii, które zapamiętam, bo są istotne do
rozumienia tego kraju (i żebym zapamiętał to ja, który historii w
szkole nie znosiłem); żebym miał poczucie intymnego/osobistego
wejścia w naród.
Może mają Państwo takie książki?
Na mojej liście są, pomijając zbiory reportaży z różnych krajów z ostatnich lat (np. bardzo dobre "Izrael już nie frunie" czy "Zabójca z miasta moreli"):
1. Urlich Wickert - I Bóg stworzył
Paryż
2. Krzysztof Varga - Gulasz z turula (bardziej wspomnienie i esej niż reportaż chyba, choć może się mylę)
3. Jeremy Paxman - Anglicy. Opis
przypadku
4. Maria Kornatowska - Rozmyślania
przy makijażu
5. Jarosław Iwaszkiewicz - Podróż do
Włoch
Data publikacji: 2010-10-19
|
|
Komentarze
2010-10-19 - Ewa L.
Joanna Bator - Japoński wachlarz
|
2010-10-20 - ik
1. Wojciech Albiński - Królestwo potrzebuje kata 2. J.M. Coetzee - Hańba, Wiek żelaza, W sercu kraju 3. Peter Godwin - Gdzie krokodyl zjada słońce
|
2010-10-20 - koko
Panie Mariuszu w przypisie nr. 1 na str. 193 wkradła się literówka nie uwzględniona w erracie "- na wiosnę 1938 III Rzesza przekształciła ją w Protektorat..." oczywiście chodzi o 1939. Pozdrawiam - jak zwykle dobrze się czyta
|
2010-10-20 - wiosenna
tak na szybko przyszły mi do głowy dwie książki: 1. Marcin Bruczkowski "Bezsennośćw Tokio" 2. Orhan Pamuk " Stambuł. Wspomnienia i miasto"
|
2010-10-20 - kok
J. Hugo Bader "Biała gorączka"; wszystkie książki W. Jagielskiego; Stasiuk "Jadąc do Babadag"
|
2010-10-21 - gość
Panie Mariuszu, nawet gdyby naprawdę obraził Pan tzw. uczucia religijne to ma Pan do tego pełne prawo. Ma Pan prawo pisać co Pan chce i umieszczać na okładce co Pan chce oraz "kalać" każdą świętość. I nie musi się Pan tłumaczyć. Oczywiście to miło, że wyjaśnia Pan czytelnikowi o co chodzi, ale przede wszystkim trzeba wreszcie zrozumieć co to jest wolność słowa. To przede wszystkim oznacza, że nie ma już sfer życia, które są sztucznie chronione przed krytyką czy komentarzem. Za komuny nie wolno było pisać o wielu sprawach i nie po to ona upadła, żeby znowu tworzyć kolejne sfery tabu, o których nie wolno mówić a już broń boże żartować. Trzeba więc wyjaśnić czytelnikowi, nie tylko fakt, iż as the matter of fact nikt tu nikogo nie obraża, ale też że
|
2010-10-21 - gość
każdy, a szczególnie pisarz ma prawo w pełni cieszyć się prawem do swobodnej wypowiedzi. Ja osobiście, nie chcę czytać książek, które autor poddawałby autocenzurze by nie podpaść pod paragraf "obrazy uczuć religijnych". Pisze Pan, że pewne aspekty kultury czeskiej są u nas pomijane. Nie, nie są pomijane. Są fałszowane. Zresztą sam Pan chyba się przekonał pisząc relację z pielgrzymki papieża do Czech. Pozdrowienia
|
2010-10-21 - gość
A i jeszcze "argument islamski" zastosowany przeciw Panu w wersji "chwyt na Mahometa".Szczególnie ostatnio przez niektórych ulubiony. "Biblię to podarł, a Koranu to by nie podarł- tchórz i obłudny parszywiec!". No naprawdę, strach ostatnio coś napomknąć "przeciw", bo już Koran każą drzeć dla udowodnienia odwagi osobistej!
|
2010-10-21 - piko
Gość się myli art. 256 Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2 art. 257 Kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości lub z takich powodów narusza nietykalność cielesną innej osoby,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. - to się tyczy żydów i Żydów; Polaków i katolików itd. zresztą sam uważam, że te artykuuły powinno się zlikwidować w USA ich nie ma i jakoś antysemickie artykuły są na marginesie.
|
2010-10-21 - piko
Mi się osobiście okładka podoba - trafnie przedstawia nasz współczesny instrumentalny stosunek do religii
|
2010-10-21 - Aleksandra Sz.
H. Krall - Na wschód od Arbatu, J. Hugo-Bader też.
|
2010-10-22 - Monika
Czy mozna zmienić czarne tlo pana strony? Oczy bolą czytać! Szkoda, bo bardzo lubię do pana zaglądać.
|
2010-10-24 - aneta
zgadzam się z poprzedniczką - oczy rzeczywiście bolą od białych literek na czarnym tle (a zaglądać tu się chce!)
|
2010-10-24 - Marek
Dla mnie osobiście tło strony nie jest ważne. Liczy się treść na owej stronie, a ta jest zawsze z górnej półki, dlatego zaglądać tu zawsze się chce. Szkoda ,że ilość moich odwiedzin nie równa się ilości dodawanych wpisów. Wtedy byłbym usatysfakcjonowany. :) Co do okładki to bardzo mi się podoba. Jest po prostu interesująca.
|
2010-10-25 - Mariusz Szcz.
Kłaniam się. Jestem tak przywiązany do tej czerni, że nie wiem, czy łatwo odpuszczę. Czarny to jeden z moich ulubionych kolorów. Proponuję powiększać czcionkę przez Ctrl + Wtedy widać lepiej.
|
2010-10-26 - ktw
To dziwne, bo sądząc ze zdjęć, ma Pan mieszkanie urządzone na biało :)
|
2010-10-26 - Mariusz Szcz
Jedna trzecia biala, jedna trzecia czarna i jedna trzecia fioletowa. Bialego by nie bylo, ale calosc nie mogla byc czarna :)
|
2010-10-27 - derdek
Panie Mariuszu: właśnie biegnę przez Pana nową książę (biegnę bo nie potrafię dawkować sobie przyjemności) i i jestem oczarowany. Nie wiem czy jest sens porównywania jej z "Gottlandem", więc nie będę porównywał. Książka jest wspaniała, boję się że niestety za szybko się skończy. Ale tak jest ze wszystkim co dobre. Mam tylko malusieńką uwagę: gospoda "U Parasutustu" nie znajduje się dokładnie naprzeciw okienka gdzie ostrzeliwali się cichociemni. Znajduje się z boku, przy wejściu do katakumb. Nie zmienia to oczywiście faktu że jest wspaniała. Nawet Pan nie wie Panie Mariszuszu jaką radochę mi pan sprawił pisząc o mojej ulubionej praskiej knajpie. Za to dziękuję. I jednocześnie zadam Panu pytanie które myślę, słyszał Pan już nie raz:
|
2010-10-27 - derdek
Czy nigdy nie kusiło Pana by napisać swoisty subiektywny pseudoprzewodnik po Czechach? Uwzględniając w nim takie perełki jak Chrudim, subiektywne, literackie wspomnienia miejsc itd, itp? I na koniec napiszę: zazdroszczę Panu że stał się Pan "tambylcem". Czechy to narkotyk. Nie ma możliwości by choć raz na rok nie odwiedzić tej krainy spokoju. Chociażby na 5 godzin. Dziękuję za książki.
|
2010-11-06 - ciferusbux
dzisiaj w markecie znalazłem pana książkę.rnprzez pół roku pracowałem w Czechach ich kultura i mentalność początkowo mnie zaskoczyła.rnUmieścił Pan sporo ciekawych faktów , ale i tak jestem bardzo zdziwiony że narody żyjące obok siebie mogły wytworzyć tak różniące się kultury.rnNawet różnice językowe wymyślono chyba po to by te narody były inne.rnNie próbuje nawet oceniać która kultura jest bogatsza czy wartościowsza , czy jest sens wierzyć czy nie.rnNie wiem . rnWydaje mi się że rozumie Czechów ale jak niewielu z Polaków rozumiem też świadomość - dusze Polski to co sprawia że jest inna.rn191939 - 851945 = -660006rn
|
2010-11-15 - Adam Domurat
Skończyłem czytać .Dziś , gdzieś tak o 3 rano. Pierwsza myśl jaka przyszła mi do głowy gdy już zamykałem oczy do snu: -jakby tak połączyć nasze narody, polski i czeski, wyszłaby nam całkiem niezła średnia ludzka.
Zdravim.
|
2010-11-18 - Wiola
Panie Mariuszu, dziękuję bardzo za świetną książkę. Już czekam na następną, gorąco pozdrawiam
|
2010-11-19 - Adam D.
Czarne tło może zostać jeśli autor jest do niego przywiązany, jednak treść komentarzy proponowałbym dać w jaśniejszym kolorze. Istotnie , kalibrowanie monitora(rozjaśnianie) za każdym razem gdy chce się poczytać, jest denerwujące.
|
2010-12-07 - ...
...Do czasu zmiany upodobań Autora można skorzystać z kombinacji klawiszy ctrl+ Alt... Zawsze nieco jaśniej...
|
2010-12-08 - ...
Poprawka - ctrl + A .
|
2010-12-16 - solniak
Szczerze mówiąc, okładkę zauważyłem dopiero po przeczytaniu książki. (Zapewne grafik nie straci pracy. :-) )
Argument z Mahometem, jakkolwiek głupi, każe się zastanowić, jak to jest, że pomstujemy nad niemożnoaścią swobodnego wypowiadania się artystycznego w kwestii chrześcijaństwa, a lekką ręką akceptujemy niemożność takiej samej wypowiedzi dotyczącej islamu.
No bo faktycznie nie zamieściłby Pan tam Mahometa/Allaha do składania, chyba, że miałby Pan ciągoty do konkurowania z Rushdie'm. I wydawca też by nie zamieścił i ksiegarnie by tego nie sprzedawały, a my srożymy się, że w jakiejś rzeźby Czernego gdzieś nie zaakceptowali...
|
2010-12-16 - solniak
W kwestii książek-kluczy-do-kultur, od lat żyję z żalem, że nie ma biura podóży, które oferowałoby wakacje polączone z wgryzieniem się w kulturę danego kraju. Filmy-kamienie-milowe, wykłady o historii, porterty najwybitniejszych, analiza narodowych stereotypów, itp. Wszystko podane w fajnej formie, najlepiej z noclegiem u native'a, przy lokalnych potrawach, plus godzina nauki języka dziennie. rnrnCzasami myślę, że może sam takie biuro założę, ale potem biorę jakąś książkę, robie sobie raj, i sycę tym co mam. I tak do następnych wakacji.
|
2010-12-19 - Mariusz Szcz.
Świetny pomysł z tym biurem. Ja się nie oburzam, ani srożę, że Polacy niedopuścili dzieła Czernego do sal wystawowych. W ogóle prawie nigdy się nie oburzam. Mahometa bym nie zamieścił ze strachu, że zginę.
|
2010-12-29 - Bartek
Ahoj Panie Mariuszu! Zażyczylem sobie "Zrób sobie Raj" pod choinke. Zadzialalo;) Istoty wyższe poslużyly sie moimi dzieciakami, które zrzuciły się na prezent dla taty ze swojego kieszonkowego. Cuda się zdarzają a Wyzsze Interwencje bywają przewrotne. Mieszkam w Bielsku-Białej, blisko Czech, więc zawsze uważalem, że wiem więcej i znam lepiej tę kulturę. W latach 80tych , jak mieliśmy tylko 1 smutny program tv, my tu na Poludniu mieliśmy jeszcze programy czeskie i każdy dzieciak wiedzial co to "Vecernicek". Jednak dopiero po przeczytaniu Pańskich książek widzę jak wielkimi są indywidualistami, jak bardzo różnią się od nas. Fajnie Pan opisuje proces laicyzacji tego spoleczeństwa i takie wrazenie mam, ze ten ich ateizm jest poparty refleksja o Bogu glebsza niz mysli tradycyjnego kato-Polaka :)
|
2011-01-01 - brix
Panie Mariuszu , pokazuje Pan fotki z podpisem "Moi rodzice". A przecież na tych zdjęciach jest tylko Pańska mama.
|
2011-01-08 - Mariusz Szcz.
Nie, jest ich tam dwoje. Proszę spojrzeć.
|
2011-01-23 - ksawera_1
Kazimierz Nowak ,Rowerem i pieszo przez czarny ląd,,
|
2011-06-26 - paeninsula
Piękne dzięki, dopiero teraz dopadłam "Gottland" i "Zrób sobie raj", a w lutym byłam pierwszy raz w Pradze - na jeden dzień, zimny, pochmurny, a mimo to lub dzięki temu - poczułam się od razu "u siebie"! Panie Mariuszu, dotyka Pan w tych "bezbożnych wersetach" istoty człowieczeństwa, a aby uniknąć patosu i się "zczesić" (zczesifikować?, zbohemizować może?) powiem - książka daje poczucie dialogu samym z sobą, bez całego poczucia winy i mitologicznego sosu, w którym się od urodzenia panierujemy. Jak jest po czesku dystans (może zawiera się też w pojęciu czeskiej pohody)?
Bardzo dziękuję za przesłanie pozytywnego dystansu! "Gdy będę starszą panią..." chciałabym zestarzeć się nie doroślejąc w Pradze. Iwa
|
2011-09-28 - m.o.
książka bardziej podóżnicza, ale dla mnie najważniejsza: Wiktor Ostrowski "Życie wielkiej rzeki".
|
2012-01-07 - UOMfWNVO
Arilctes like these put the consumer in the driver seat-very important.
|
2012-01-08 - QYkiRSJI
Xz7rWg dryttpkbqtbo
|
2012-01-08 - bMeDKagh
WoWXD4 , [url=http://otowgnyfpixm.com/]otowgnyfpixm[/url], [link=http://qnqlrlrysfgi.com/]qnqlrlrysfgi[/link], http://jtjlgmmaalgr.com/
|
2012-01-10 - LGGFhZliaCkXznGsf
D4YWyz aqyzzkzsmydt
|
2012-01-13 - elwIFqEl
2PuTt1 , [url=http://bxvkepkzoxbu.com/]bxvkepkzoxbu[/url], [link=http://oxumzuwnkiok.com/]oxumzuwnkiok[/link], http://zyvhddudfukh.com/
|
|
|
|

 Dziecko ma już rok!
Wrzenie świata ma rok. 10.09.10 otworzyliśmy księgarnię i mam nadzieję, że jej nie zamkniemy. W dzisiejszym warszawskim "Co jest Grane" (w dziale...
|
|