"Polityka" nr 48 z dn. 28.11.2009
W tej książce przeglądamy się jak w lustrze. Od szoku, jakim był
początek nowej Polski, aż po emigrację zarobkową do Wielkiej Brytanii. Mariusz Szczygieł
wybrał do swojej antologii 26 reportaży z ostatnich dwudziestu lat. Są
tu teksty publikowane w „Gazecie Wyborczej”, ale i w „Polityce” –
świetne reportaże Ewy Winnickiej o początkach warszawskiego centrum handlowego Arkadia, Edyty Gietki o architekturze polskiej prowincji i Marcina Kołodziejczyka
o „trendsetterach” i „lansie”. Są teksty o Amwayu, disco polo, modzie
na siłownię, o Radiu Maryja, aborcji, jest też wstrząsający reportaż
Ireny Morawskiej „Dług”, na podstawie którego powstał potem film
Krzysztofa Krauze. I anonimowy dziennik gracza na giełdzie, który jak
połowa Polaków w 1994 r. kupował akcje Banku Śląskiego. W 1989 r.
Szczygieł kupuje sobie bez kolejki polędwicę sopocką i zjada ją całą,
bo wreszcie jest. Opisuje to w quasi-dzienniku z lat 1989–1992. Widać
w tych zapiskach, jak nagle zostaliśmy wrzuceni w nową rzeczywistość,
do której trzeba było dopiero stworzyć sobie nową mentalność. Tymczasem
byliśmy jak bohater reportażu Wojciecha Tochmana o człowieku, który
ocknął się na torach bez pamięci, kim jest. My wszyscy po 1989 r.
byliśmy „jak człowiek z anulowaną pamięcią, który uczy się wszystkiego
na nowo (…) sklep żądał, żebyśmy mówili na niego shop; prażynki żądały,
żeby nazywać je chipsami”. A przeszłość została odcięta. Fascynująco
jest odbyć tę podróż wstecz, bowiem dopiero teraz tamtą rzeczywistość
możemy uchwycić i zobaczyć z wielu punktów widzenia. W dodatku każdy
tekst jest inny, reportaże oprócz tego, że opowiadają o prawdziwych
zdarzeniach, stosują najrozmaitsze środki wyrazu. Mistrzostwem jest
choćby obraz nowej Polski AD 1993, stworzony przez Szczygła z ogłoszeń
prasowych. W tej książce dobrze widać, jak reportaż, gatunek
dziennikarski, staje się literaturą. I w dodatku jest to literatura,
którą się czyta z wypiekami na twarzy.
Justyna Sobolewska
20 lat nowej Polski w reportażach według Mariusza Szczygła, Czarne, Wołowiec 2009, s. 472